Kolejna głośna książka Dana Browna po Kodzie Leonarda da Vinci. Moda na Browna chyba minęła, bo nie mogłam nigdzie dostać tej pozycji ale się udało. Filmu ie oglądałam, ale wszystko przede mną. Kto czytał choć jedną z książek tegoż autora to wie czego należy się spodziewać. Szybka akcja, tajemnice, spiski, zagrożenie życia, upływający czas, pościgi, poszukiwania a do tego wszystkiego akcja dzieje się w Rzymie i Watykanie. To właśnie „Anioły i demony”. Książka trzyma w napięciu, zwłaszcza pod koniec. Swoją drogą zakończenie jest mocne, na prawdę. Już się nie mogę doczekać jak pojadę do Rzymu i przejdę „Drogą oświecenia”. Po raz kolejny od Roberta Langdona i jego znajomej zależy życie wielu osób. Nie ma czasu na pomyłki. Książka nie wzbudza tylu kontrowersji co „Kod da Vinci” ale zapewne znajdą się osoby oburzone twórczością Browna. Trzeba przyznać, że nie boi się szokować na tle religijnym i pisać kontrowersyjnych tez. Jednak bez tego jego książki nie byłyby takie ciekawe i nie wzbudzały tyle emocji, a o to przecież chodzi.
Moja ocena 4/5 – dobra książka, czytaj śmiało.
Czekam na Wasze opinie.





