Życie idzie pod górkę aby potem było z górki

czerwiec 7, 2008

Coś kalorycznego i deser

Dziś proponuję frytki z kotletami sojowymi. Kotlety już wiecie jak zrobić (zobacz obiad wegetariański). Z frytkami też raczej nikt nie powinien mieć większych kłopotów. Tutaj mamy 2 opcje albo sami je zrobicie albo kupimy gotowe w sklepie. Jeśli wybierzemy opcję pierwszą, musimy mieć w domu kilka dużych ziemniaków, obieramy je, myjemy i kroimy w cienkie plastry a następnie kroimy w paseczki. Gdy nam się już rozgrzeje tłuszcz we frytkownicy po prostu nasze ziemniaki pokrojone wrzucamy lub frytki już gotowe. Frytkownica powinna być rozgrzana do 170 stopni C.  Ja smażę (zresztą  jak wszystko) na “oko”, po około 15 minutach radzę sprawdzić jak te frytki wyglądają, gdy mają już ładny złocisty kolor możemy je podawać. Ja zawsze dla pewności wyciągam jedną frytkę (makaron etc.) i próbuję dla pewności.  Na talerzu najpierw układamy kotlety a potem (odsączone) wysypujemy frytki. Możemy je posolić, polać ketchupem,  ewentualnie sosem . Ja nie solę, więc prezentuję opcję z keczupem, zresztą soli i tak nie było by widać ;-)

Dla łasuchów mam jeszcze deser. Przepisu nie podam, bo to nie ja piekłam, tylko ulożyłam na talerzu.

Smacznego!

1 komentarz »

  1. Wszystko na w/w obrazkach zjadłem xD

    komentarz - autor: ILoveGie — czerwiec 9, 2008 @ 9:32 pm


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.