Życie idzie pod górkę aby potem było z górki

styczeń 31, 2009

Przesadzanie storczyka – ćmówki

Zaszufladkowany do: Storczyki — Tagi:, — buzziaczek @ 2:20 pm

Dziś zaprezentują a raczej pokażę jak przesadzać storczyki, tzw. falki. Mam nadzieję, że ułatwi to wielu hodowlę tych pięknych kwiatów. Ja troszkę ociagałam się z przesadzeniem moich 2 okazów, ale okazało się, że to wcale nie takie trudne. Gdyby zwlekała z tym dłużej sądzę, że mogłoby to się źle skończyć.

1. Potrzebujemy: podłoża do storczyków, ja użyłam keramzytu, bardzo ostrych nożyczek albo sekatora, cynamon lub węgla drzewnego do zasypania “ran” po odciętych korzeniach, przeźroczystą doniczkę. Ja użyłam starej, po wcześniejszym umyciu jej samą wodą.

2. Ostrożnie wyjmujemy naszego storczyka.

3. Ostrożnie oczyszczamy korzenie z poprzedniego podłoża. Następnie odcinamy suche i puste korzenie oraz jeżeli takie są to zgniłe lub chore. Sprawdzamy także czy nie zalągły się nam żadne robaki. Pierwsze zdjęcie jest przed usunięciem korzeni, drugie – korzenie zbędne usunięte.

4. Bierzemy doniczkę i nasypujemy keramzytu, nastepnie wkładamy storczyka i dosypujemy dalej podłoże. Storczyk nie może nam się przewracać, musimy zasypać go stabilnie aby czasem nam się nie wywracał. Potem przez 2 tygodnie nie podlewamy go.

Tak przesadzony storczyk, powinien nam ładnie kwitnąć. Jednak możemy z tym trochę poczekać, ponieważ zmienianie mu podłoża, trochę go oslabiło.

Jeszcze takie małe sprostowanie dla osób, które dopiero zaczynają chodować storczyki, pewnie zauwarzliście, że moj stroczyk nie ma 2 łodyk, na których zazwyczaj są kwiaty. Otóż gdy przekwitł, niestety łodygi usychały i zółkły, więc poradzono mi abym je całkowicie ścięła.

styczeń 7, 2009

“Ewengelia Judasza” – Simon Mawer

Zaszufladkowany do: Literatura — buzziaczek @ 6:22 pm

Jeżeli myślicie, że ta książka jest w stylu “Kodu Leonarda da Vinci” to muszę wyprowadzić Was z błędu. Jak dla mnie prawie tragedia. Spodziewałam się wielu akcji, tajemnic, pościgów a tu nic. Główny bohater jest księdzem i przeżywa załamanie wiary. Wdaje się w romans z kobietą i o tym jest ponad połowa książki, który kończy się tragicznie dla niej. Wiele dowiadujemy się o jego rodzinnej przeszłości oraz jest kilka wątków z przyszłości. Jeśli chodzi o tajemnicę jaką mogłaby ta książka skrywać, to niestety autor Was rozczaruje. Owszem zwoje są znalezione, ale tak naprawdę żadna sensacja z nich nie wynika. O samej ewangelii Judasza jest dosłownie kilka rozdziałów, tu też akcja kończy się tak szybko jak się zaczęła. Książka w ogóle nie trzyma w napięciu, nie czyta się tej książki z fascynacją i zapartym tchem jak “Kod Leonarda da Vinci”.

Moja ocena 2/5 – czytaj, jeśli nie masz nic lepszego do roboty.

Czekam na Wasze opinie.

Blog na WordPress.com.